
Andrzeja czas nigdy nie nadszedł
A może trwał przez krótką chwilę
Gdy na warszawskiej ulicy
Zaczepiał ludzi
Aby prowadzić rozmowy o sztuce
Nie powstały jednak Dialogi
Których byłby bohaterem
Są jedynie relacje Ksantypy
Niejasne
Skąpe
I nagie
Jak jej przeperformance'owane ciało
Dostało się w nich i naszemu krewniakowi
Konstantemu
Którego naczelnym grzechem była miłość do matki
I poetycka wena dwudziestu zaledwie lat życia
Andrzej Partum potrafił mówić
Potrafił pić
Potrafił być inny
Konstanty Mikiewicz dostąpił błogosławieństwa niepamięci
Choć mógł stać się Jamesem Deanem dwudziestolecia
Dialog toczy się w innym wymiarze
Dialog pomiędzy poetą zapomnianym
I poetą odrzuconym
(publikacja Odra" 11/2006)
|