Punkt obserwacyjny

Punkt obserwacyjny

Druk: "Słowo/Obraz/Terytoria” 2008 r.
Zbiór opowiadań.

“Czasami (bardzo rzadko) pozostawiam swój punkt obserwacyjny. Wsiadam
do samochodu albo pociągu i jadę przez długie godziny gdzieś, gdzie brak jest późnojesiennego błota, gdzie ludzie przesyłają sobie życzliwe spojrzenia, gdzie czas, ten codzienny dręczyciel, przyjmowany jest tak samo pogodnie jak inni mili goście.
Z jesieni miejskiej w jesień wiejską.
Z miasta murowanego do miasta drewnianego. Z epoki po królu Kazimierzu Wielkim do epoki sprzed jego panowania. Tu – nieustanne zachmurzenie, tam – słońce i wszystkie barwy jesieni, górski wiatr, dalekie widoki. Już wiemy, gdzie jesteśmy: w czarodziejskim mieście – Zakopanem.”

Czytaj fragment... (pdf)